Miley Cyrus: „Moje wybryki to tylko gra”

    Piosenkarka twierdzi, że wciela się w „rockandrollową rolę”. Nie za bardzo się wczuła?...

    W jednym z ostatnich wywiadów Miley Cyrus wyznała, że jej ostatnie ekscesy to część roli, w którą się wciela na potrzeby budowania swojego rock’n’rollowego wizerunku.

    „Ludzie postrzegali mnie do niedawna jako słodkiego dzieciaka, a teraz biorą mnie za zboczeńca, który wciąga kokę od rana do wieczora. A ja się pytam – czy ktoś tu kiedyś słyszał o rock’n’rollu?” – śmieje się Miley.

    >>> Miley Cyrus życzy “wesołych Świąt” i pokazuje cycki! Widzieliście jej kartkę świąteczną?

    „W niemal każdym filmie mamy teraz scenę łóżkową. I wszyscy jakoś rozumieją, że ta scena jest odgrywana przez aktorów – tłumaczy dalej piosenkarka. „Ja też gram swoją rolę. Przecież na co dzień nie przebieram się za misia i nie ocieram się o Robina Thicke, prawda?”.

    Cyrus przyznaje jednak, że* korzysta ile może* z tego, że zakończył się już jej* kontrakt z Disneyem*. Wcześniej, kiedy jeszcze związana była z firmą kojarzoną z młodszymi widzami, do sieci dostały się m.in. zdjęcia piosenkarki palącej fajkę wodną. „Była afera. A ja przecież nie chciałam narazić na szwank dobrego imienia tej firmy. Dlatego z kolejnymi wyskokami poczekałam do zakończenia kontraktu – śmieje się gwiazda.

    >>> Miley Cyrus znów szokuje! Sprawdźcie, co zrobiła!

    21-letnia Miley dodaje, że nie ma zbyt wielu bliskich przyjaciół wśród gwiazd, bo ludzie boją się teraz być z nią kojarzeni. „To okropne” – przyznaje piosenkarka.

    Czy nie uważacie, że Miley może zbyt mocno weszła w swoją „rockandrollową” rolę?

    Niedziela, 29. Grudnia 2013